niedziela, 1 stycznia 2017

Tak jej nienawidzę, że aż strach!


Zaklepany!

Zaklepana!


Śmiech radosnych

Serc od rana

***




W tych  godzinach

paradoksie

obrót spraw był niebywały

Pani rozkochała Pana

że aż włosy mu zdębiały



***


Tak jej nienawidzę, że aż strach!



***



I ona podobnie też go darzyła

Gdy się oświadczał

Nie uwierzyła...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz